Sankt Petersburg

Jestem w Sankt Petersburgu. Śladami Stanisława i Antoniego
Wynająłem mieszkanie. Do środka wchodzi człowiek
Białe włosy, biała koszula, spodnie, marynarka
„Czemu Pan wchodzi?” „Mieszkam tu”. „Proszę wyjść”

„Nie wyjdę”. Rozgląda się po mieszkaniu. Złodziej?
„Proszę opuścić mieszkanie, bo wezwę policję”
Wchodzą wynajmujący. To właściciel. Błąd
Wynajęli mi mieszkanie bez zgody właściciela

Opuszczam lokum. Niewiadomym czemu jadę
Na dachu ciężarówki. Spadam miękko na ulicę
Jestem w mieście, w którym w XIX wieku
Mieszkali członkowie mojej rodziny z Polski

Szukam korzeni. Na razie biegnę przed siebie
Zorientowałem się, że nie mam bagaży. Zostały
W podnajmowanym mieszkaniu. Nie znam adresu
Kontrakt Hitmana? Tożsamość Bourne’a?

Prawie robi wielką różnicę

Znam język rosyjski

Muszę wrócić do domu

Wracam

W domu w Polsce, ktoś buduje mur

Jaki mur? Dlaczego?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.