Côtes de porc à la flamande – smaki Flandrii

W dniu dzisiejszym Côtes de porc à la flamande czyli kotlety po flamandzku. Czyli tak naprawdę skąd, zważywszy na fakt iż danie to figuruje w kuchni zarówno Francji, jak i Belgii? Z Flandrii – krainy historyczno-geograficznej umiejscowionej na obszarze Belgii, Francji i Holandii. W Polsce znamy kotlety schabowe – warto dla odmiany spróbować kotletów po flamandzku 🙂

Składniki:

Kilka plastrów schabu

Masło

Jabłka

Sól

Pieprz

Sposób przygotowania:

Na patelni rozgrzewamy masło. Mięso smażymy na średnim ogniu 7-8 minut z każdej strony. Oprószamy solą i pieprzem. Obieramy jabłka, kroimy je na cienkie plasterki. Usmażone kotlety układamy na półmisku i trzymamy w cieple. Ponownie na patelni rozgrzewamy masło, wrzucamy plasterki jabłek. Smażymy je 5-6 minut. Na półmisek wykładamy kotlety, wokół układając plasterki jabłek. Smacznego 😉

Sałata „Tiffany” – wykwintna jak biżuteria

Sałatę „Tiffany” (nie znając jeszcze jej nazwy), po raz pierwszy jadłem w gościnie u mojej ukochanej Rodziny w Ukrainie w 2018 r. Z uwagi na świetne połączenie mięsa i owoców, poprosiłem moją bratową o przepis. Od tego czasu w Polsce z przyjemnością ją przygotowuję. Nazwa sałaty ma kilka historii łącznie z filmem „Śniadanie u Tiffany’ego” z 1961 r. w reżyserii Blake’a Edwardsa, z uwagi na scenę z dziewczyną jedzącą śniadanie przed sklepem z diamentami (nawiązanie do winogron). W 2003 r. członkini jednego z serwisów kulinarnych o nicku Tiffany zamieściła przepis na sałatkę z winogronami i kurczakiem. Z czasem danie to zyskało uznanie ze strony blogerów kulinarnych, czytelników. Nazwano je sałatą „Tiffany” lub „od Tiffany”. Powstało wiele wariantów tej potrawy np. z dodatkiem curry, orzechami włoskimi, ananasami, jogurtem zamiast majonezu. Poniżej zaprezentuję klasyczny wariant tej sałaty, według przepisu mojej bratowej.

Składniki:

  • mięso z kurczaka
  • winogrona
  • twardy żółty ser
  • majonez

Sposób przygotowania:

Zagotować mięso kurczaka. Po ugotowaniu, ostygnięciu, pokroić na drobne kawałki i wrzucić do miski. Posmarować majonezem. Ugotować jaja na twardo. Pokroić, kładąc jako kolejną wartę. Ponownie dodać majonez. Zetrzeć ser żółty, posypać jako trzecią warstwę. Posmarować majonezem. Cały wierzch pokryć winogronami pokrojonymi na połówki, grzbietem do góry. Można wychłodzić w lodówce, także dla przegryzienia się smaków. Smacznego 🙂

Sałata winegret – warzywny smak Ukrainy

Dotychczas z sałat z kuchni ukraińskiej najczęściej przygotowywałem sałatkę z gotowanej kury, z majonezem, winogronami, według przepisu mojej ukochanej bratowej Wiktorii z Ukrainy. Nieco później nauczyłem się robić sałatkę winegret. Nie znane jest miejsce gdzie po raz pierwszy przygotowano tą sałatę. Nie od razu też nazywano ją winegret. Wbrew niektórym opiniom sałata ta nie pochodzi z Rosji. Na obszar Ukrainy potrawa ta trafiła w drodze typowej migracji kulinarnej. Prawdopodobnie danie to powstało w jednym z krajów skandynawskich, skąd sałata migrowała do Anglii. Tam została zapisana w książce kucharskiej z 1845 roku wieku jako szwedzka sałatka z dodatkiem śledzia (norweski śledź, buraki, ziemniaki, starte jabłko i białka jaj, z dressingiem z oleju, octu, startego żółtka, kwaśnej śmietany i cebuli). Autorem nazwy sałaty był francuski kucharz Antoine Carem. Niegdyś zobaczył, jak przyrządzana jest potrawa z warzyw, zalewana dressingiem, w którym wrażliwy nos doświadczonego kucharza wyczuł ocet. Karem zapytał zdziwiony: „Vinaigre?” (z francuskiego „ocet”), na co kucharze przygotowujący potrawę skinęli głowami. Tak sałata wzięła swą nazwę od francuskiego „vinaigrette” (vinaigrette) – sos zrobionego z mieszanki oliwy i octu winnego z dodatkiem soli i mielonego pieprzu. Z przydatnych wskazówek dotyczących przygotowania tego dania, warto wspomnieć o tym, iż wszystkie produkty powinny mieć tę samą temperaturę. Sałatka będzie smaczniejsza, jeśli warzywa do niej nie zostaną ugotowane, ale upieczone w piekarniku, a następnie cienko pokrojone w drobną kostkę. Przygotowany sos warto mieszać stopniowo z posiekanymi warzywami, aby równomiernie wniknął w składniki i nie spływał na dno naczynia. Buraki należy gotować w osobnym naczyniu – wtedy inne warzywa nie będą zabarwione. Winegret nie jest danie do dłuższego spożycia – szybko się psuje, traci smak i nie zaleca się przechowywania go w lodówce dłużej niż jeden dzień. Poniżej jedna z wielu propozycji tej jakże smacznej sałaty.

Składniki:

Ziemniaki

Kiszone ogórki

Marchewka

Kwaszona kapusta

Cebula

Groszek

Buraki

Sposób przygotowania:

Gotujemy ziemniaki, kroimy w drobną kostkę. Wrzucamy do miski. Gotujemy marchewkę. Po pokrojeniu wrzucamy ją do miski. Dorzucamy do miski kwaszoną kapustę, następnie pokrojoną w drobną kostkę cebulę i ogórki kwaszone. W międzyczasie gotujemy buraki. Po ugotowaniu obieramy je i dołączamy do reszty wspomnianych składników. Dodajemy zielony groszek. Solimy do smaku. Dokładnie mieszamy. Dodajemy olej. Ponownie wymieszać. Przygotowujemy sos na bazie oleju, soli, pieprzu, octu, musztardy. Dodajemy do sałaty, mieszamy. Smacznego 🙂

Sankt Petersburg

Jestem w Sankt Petersburgu. Śladami Stanisława i Antoniego
Wynająłem mieszkanie. Do środka wchodzi człowiek
Białe włosy, biała koszula, spodnie, marynarka
„Czemu Pan wchodzi?” „Mieszkam tu”. „Proszę wyjść”

„Nie wyjdę”. Rozgląda się po mieszkaniu. Złodziej?
„Proszę opuścić mieszkanie, bo wezwę policję”
Wchodzą wynajmujący. To właściciel. Błąd
Wynajęli mi mieszkanie bez zgody właściciela

Opuszczam lokum. Niewiadomym czemu jadę
Na dachu ciężarówki. Spadam miękko na ulicę
Jestem w mieście, w którym w XIX wieku
Mieszkali członkowie mojej rodziny z Polski

Szukam korzeni. Na razie biegnę przed siebie
Zorientowałem się, że nie mam bagaży. Zostały
W podnajmowanym mieszkaniu. Nie znam adresu
Kontrakt Hitmana? Tożsamość Bourne’a?

Prawie robi wielką różnicę

Znam język rosyjski

Muszę wrócić do domu

Wracam

W domu w Polsce, ktoś buduje mur

Jaki mur? Dlaczego?

Kijów

Jestem w Kijowie. Wśród bliskich. Siedzimy gdzieś na murku
W centrum miasta. Jest wesoło. Jemy, pijemy, śmiejemy się
Podchodzisz do mnie, mówiąc, iż dzisiaj w nocy musisz pójść
Do niego. Nie wiem, kim jesteś. Nie wiem, do kogo chcesz pójść

Jestem wściekły. Nie znam Cię. Mimo to jestem zazdrosny
Chyba coś do Ciebie czuję. Wychodzę ze spotkania po angielsku
Nie znam miasta. Staram się dotrzeć do dworca kolejowego
Byłem tam przecież. Nie pamiętam lokalizacji

Po rosyjsku, nie znając języka ukraińskiego kupuję bilet
Odjeżdżam do Warszawy. Nie chcę Cię znać. Jak chcesz, idź
Do niego, kimkolwiek jest. Nie znam Ciebie, nie znam jego
Mimo to chciałbym, byś to do mnie przyszła. Teraz za późno

Wracam do domu

Zbrodnia

Jadę pociągiem. W niewiadomym kierunku
W niewiadomym celu. Jest kierowniczka pociągu
Zwykła rozmowa. Telefon do mnie. Przesyłka
Dostaję zdjęcie dołu z ofiarami. Ciało pradziadka

Miednoje …

Jadę gdzieś przed siebie. W poszukiwaniu prawdy
Kościół. Przede mną dół zbrodni z otrzymanego zdjęcia
Czekam w czyimś domu. Gospodarz opowiada czas zbrodni
Ku pamięci pradziadka majora AK Antoniego Kanty

Idę do busa. Zapominam płaszcza i rzeczy osobistych
Wracam do domu, gdzie usłyszałem historię zbrodni
Dom już pusty. Powracam busem do Warszawy
Moje rzeczy z Miednoje …. leżą w moim samochodzie

Vabank i fantasy

Wchodzę do pokoju, gdzie stoi telewizor
Chcę obejrzeć film „Vabank”. Na fotelu
Siedzi Witold Pyrkosz. Pytam czy mogę
Obejrzeć film w jego obecności. „Jak chcesz”

Odpowiada

Po filmie gram w grę fantasy. W trakcie gry przekonanie
Nie wygram z Orkami. Tracę kolejne postacie
Nie przegrywam. Zatrzymuję się. Idę przez salę
Restauracji i dalej krokiem przez czyjeś mieszkanie

Mieszka tu rzekomo król z żoną. Władca rasy ludzi

Dzięki nim mam kontynuować grę. I wygrać

Król przechodzi obok mnie, uśmiech

„Chodź, przywitajmy się”

Mogę grać dalej

Zupa dla Mariny

Przezywam konflikt w Ukrainie. Tam moja Rodzina
Nie wiem jak pomóc. Jadę z wielkim garnkiem ciepłej zupy
Trudność w dojechaniu. Siedzę. Czekam. Jadę ponownie
Jestem w Kijowie. Płaczę, widząc gruzy, idąc pod ostrzałem

Na twarzach ludzi cierpienie i strach. Łzy lecą ciurkiem
Szukam miejsca zamieszkania przyjaciółki Mariny
Docieram do jej mieszkania. Wręczam jej garnek
Patrzę jak je. Jestem zmęczony, ale spokojny

Marina uśmiecha się

Jestem już spokojny

Chleb dla Daszy, Rodziny, Ukrainy

Jestem z mamą. Trwa wojna. Gdzieś na wschodzie
Zaplecze frontu. Gospodyni mówi, że kiedyś będzie koniec
Stoję w korytarzach komunalnych budynku przy Myśliwieckiej
Po lewej siostra Dasza z moją rodziną z Ukrainy

Po prawej wiele osób z Ukrainy. W ręku mam chleb
Wszyscy proszą bym go rozdał. Przełamuję go na pół
Połowę daję Daszy i Rodzinie. Połowę pozostałym z Ukrainy
Zostałem sam. Bez chleba. Nakarmiłem. Odwracam głowę

Nikogo

Za wszystkimi zamykają się drzwi

Jest dobrze