Sprawy po śmierci

Idziemy za wami, załatwiacie sprawy po śmierci

Zmarłego. Urzędy, instytucje, domy, Rodzina

Mam robić zdjęcia wszystkiego. „Tylko by były ładne”

Jak życzyłby by sobie zmarły

Bliska mi osoba. Znajome osoby za którymi idę

Jest smutek. Także z powodu przypomnienia

Obecnego bólu. W obecnym śnie

Wszystko spokojnie. Wszystko dostojnie

Wszystko dokładnie

Jak zawsze chciał w życiu

Bliski nam. Zmarły

Rodzina

Otrzymuję wiadomość iż Pan z Zarządu Wspólnoty

Mieszkaniowej obsługiwanego przeze mnie budynku

Jest moją rodziną. Nie wiadomo dlaczego

Z której strony, co i jak. Zapraszają do domu

Na spotkaniu milczymy. Nie wiadomo co powiedzieć

O czym rozmawiać. Znamy się przecież z relacji współpracy

Służbowej. Zaskoczenie obecną sytuacją

Pan Piotr opowiada co trzeba zrobić dla naszej rodziny

Realizuję misje zgodnie z kolejnością

Aktorka i budynki

Pokój. Mieszkanie. Aktorka z „Korony królów”

Znamy się? Oglądałem. Uprzednio korespondencja.

„Wybaczam”. Relacja rzekomo platoniczna

Jak zwykle z mojej strony. W rzeczywistości nie

W śnie się o tym dowiaduję

Wychodzę. Klatka schodowa. Ostatnie piętro. Patrzę w dół

Trzeba się przechylić i zjechać po poręczy w dół

Zejść się nie da. Inaczej bym się zabił

Wychodzę z budynku

Niebezpieczne budynki. Szyny. Pozostałości po balkonach

Siatki zabezpieczające. Odpadające tynki

Idziemy z aktorką sprawdzamy. Przegląd. Ocena stanu

Wiele potrzeb. Nie ma środków. Trzeba uważać

Z budynków spadają tynki i cegły

Protekcja i egzystencja w USA

Spotkanie. Kolega z roku, z czasów studenckich

Moja znajoma prosi go o zatrudnienie kogoś znajomego

W znanej firmie fast food. Kolega uśmiecha się

„Jak się postara – to zapłacimy”. Dziwna składnia

Dziwna rozmowa

Na spotkanie przychodzi nasz wspólny kolega

Ze stowarzyszenia. Rozmowa o Stanach Zjednoczonych

Kolega mówi „w USA to nie jest takie życie jak mówią i w tv”

Rzeczywistość rzekomo inna. Po co jednak to wszystko?

Po co w tym uczestniczę?

Egzamin

Mam mieć jakiś egzamin. Nie zdążyłem na czas

Idę. Korytarze. Nowoczesne wykończenie

Kręta długa droga. Widzę stolik. Siedzi profesor

Młody. Nie zadaje pytań. Czemu i z czego zdaję

Jak już ukończyłem studia?

Nic nie umiem. Nie wiem o co chodzi. Profesor

„Ludzie z Zamościa wyjeżdżają, za chlebem”

W pewnym momencie już milczy

Jak gdyby koniec. Nie wiem czy zdałem

Idę dalej. Chcę wyjść. Nie znam drogi

Poranek

Poranek. Budzę się. Nie znam mieszkania

W którym krząta się moja mama. Mama?

Kolejka do łazienki. To ile nas tu mieszka?

Gosia? Halinka? Inne osoby. Mieszkamy razem?

Nie mogę się umyć. Tak dużo osób

Szukam w szafkach szklanki na zrobienie herbaty

Też nie ma. Jestem co raz bardziej zły. Mama pyta

Czy pojadę z Gosią i Halinką razem do pracy

Skoro razem pracujemy? Coraz większe zaskoczenie

Nie mogąc się umyć, zrobić herbaty. Obraziłem się

Na wszystko. Na wszystkich

„Pojadę sam, mamo”

Strach

Siedzimy zamknięci przez hitlerowców

Ja i pracownicy firmy w której pracuję

Za oknem, za kratą. Co chwila

Rząd ludności podchodzący na przestrzeń

Strzały

SS-mani powoli likwidują kolejnych więźniów

Skądś dowiaduję się że Polaków i Żydów

Nie wiem, ile nam jeszcze zostało

I jaki będzie nasz dalszy los

Każde przejście placem, w trakcie spaceru

Obawą, przed wyjęciem pistoletu z kabury

Nie wiem, że to sen, boję się że umrę

Na jakieś święta od kolegów z pracy

Dostaję … IV tom „Pamiętników Goebbelsa”

Pierwszy przeczytałem, dwa pozostałe mam

Dziwne, bo po III tomie Goebbels przecież

Już nie żył

Spotkanie z Putinem

Siedzę z Putinem przy małym zielonym stole

Putin pyta „Dlaczego jesteś, kim teraz jesteś?”

Ja go pytam Putina „Ale o co chodzi?”

Wstałem. Nachylam się do niego, skracam dystans.

Putin. „Dlaczego jesteś administratorem tu gdzie jesteś?”

Putin pił ciemne piwo z kufla i uśmiechał się

Czas moich decyzji o zmianie pracy na jawie

Dlaczego jednak rozmawiam o tym z Putinem?

Kurczak, Anglia, średniowiecze

Jako miłośnik tradycji, dawnych czasów często sięgam po publikację „Compendium Ferculorum albo Zebranie Potraw” Stanisława Czernieckiego pierwszej polskiej książki kucharskiej z 1682 roku. Tym razem dawna kuchnia średniowiecznej Anglii. Kurczak w sosie własnym, według przepisu z 1381 roku, z książki „Liber Cure Cocorum” To angielska książka kucharska pochodząca z około 1430 roku, z hrabstwa Lancashire. Natarcie mięsa solą, pieprzem, szybka obróbka cieplna, duszenie podlane piwem Ale, z drogim szafranem nabytym od kupców ze szlaku handlowego 🙂 Zapraszam do gotowania 🙂

Składniki:

  1. Pierś z kurczaka.
  2. Chleb (tarty).
  3. Masło.
  4. Sól.
  5. Pieprz.
  6. Szafran.
  7. Jaja.
  8. Piwo typu Ale (piwo górnej fermentacji przygotowywane z udziałem drożdży).

Sposób przygotowania:

Mięso kroimy w drobną kostkę. Obsypujemy solą i pieprzem. W międzyczasie gotujemy jaja na twardo. Na patelni rozgrzewamy tłuszcz. Wrzucamy kurczaka i obsmażamy. W części piwa rozpuszczamy szczyptę szafranu. Resztą piwa podlewamy potrawę na patelni. Dodajemy odrobinę tartego chleba celem zagęszczenia struktury potrawy. Następnie uprzednio rozpuszczony w Ale szafran. Mieszamy. Po obraniu jaj oddzielamy żółtko od białka. Białko kroimy w drobną kostkę. Możemy posypać nim potrawę w trakcie gotowania na patelni, lub po jej wyłożeniu do podania. Po podaniu na środku potrawy układamy żółtko jaja. Smacznego! 🙂

Sake teriyaki – (nie)zwykły łosoś po japońsku

Kuchnia japońska po raz kolejny w moim wykonaniu 🙂 Sake teriyaki 🙂 Sake czyli łosoś 🙂 (jap., w innej intonacji wyrażenie sake dotyczy alkoholu). Teriyaki? Sos? 🙂 Słowo „teri” oznacza „połysk”, podczas gdy słowo „yaki”, oznacza „grillowanie” lub „opiekanie” (dwa sposoby gotowania tej potrawy w marynacie tare). Łosoś skąpany na końcu w sosie teriyaki ma piękny połysk 🙂 Teriyaki jest również techniką kulinarną polegająca na systematycznym polewaniu mięsa, ryby sosem w trakcie smażenia 🙂 Po moim gotowaniu potraw kuchni japońskiej („Nikujaga”, „Poteto sarada”, „Shōgayaki”, „Toriniku”, „Tonkatsu”, „Miso”, Sukuranburueggu”, „Washoku”, „Naporitan”, „Yakisoba”), jedzeniu w japońskich restauracjach w Warszawie, kolejne, ciekawe doświadczenie 🙂 Zapraszam do gotowania 🙂

Składniki:

  1. Łosoś.
  2. Ryż
  3. Na sos: sos sojowy (60 ml), mirin (2 łyżki), sake (2 łyżki), cukier trzcinowy (1,5 łyżki), po szczypcie czosnku granulowanego i mielonego imbiru (lub po pół łyżeczki drobno startego świeżego czosnku i świeżego korzenia imbiru).
  4. Warzywa i owoce surowe do dekoracji i przegryzienia (np. ogórek, cytryna, pietruszka).

Sposób przygotowania:

Na patelni rozgrzewamy tłuszcz. W międzyczasie gotujemy ryż. Składniki sosu mieszamy do rozpuszczenia się cukru, w razie potrzeby możemy delikatnie podgrzać. Na patelnię wrzucamy łososia. Smażymy z obydwu stron, polewając sosem. Gdy smak jest odpowiedni, potrawa gotowa jest do podania. Smacznego! 🙂