
W kolejnej kulinarnej podróży po Azji. Chow mein 🙂 Nazwa potrawy pochodzi od mandaryńskiego słowa „chǎomiàn” i taishańskiego „chāu-mèing” – co oznacza smażony makaron. W tytule niniejszej przygody wskazałem na „podróże makaronu”, albowiem danie to zyskało na popularności w wielu regionach świata, dzięki migrantom z Chin (XX, XXI wiek, z początku Wielka Brytania, Stany Zjednoczone). Istnieje wiele wariantów Chow mein. Zapraszam do kolejnej, kulinarnej przygody 🙂
Składniki:
- Mięso z kurczaka (udka, ew. opcjonalnie filety).
- Skrobia kukurydziana.
- Woda.
- Sos ostrygowy.
- Sos sojowy ciemny.
- Cukier.
- Bulion.
- Cebula dymka.
- Papryka.
- Marchew.
- Kapusta.
- Czosnek.
- Imbir.
- Olej sezamowy.
- Tłuszcz do smażenia.
Sposób przygotowania:
Z udek usuwamy kości. Kroimy mięso na drobne paski i przekładamy je do naczynia. Do mięsa dodajemy: 1 łyżkę sosu ostrygowego, 1 łyżkę skrobi kukurydzianej, 2 łyżki wody. Całość mieszamy. Odstawiamy do zamarynowania. Kroimy cebulę w drobne, rozdrobnione półplasterki, marchewkę w słupki, kapustę, imbir paprykę, dymkę w paski. Drobno kroimy czosnek. Przygotowujemy sos. Do naczynia dodajemy 2 łyżki sosu ostrygowego, 2 łyżki sosu sojowego ciemnego, 1 łyżkę cukru, bulion (proporcjonalnie do tego, ile mamy składników i ile chcemy zrobić sosu ze wszystkich składników). Makaron do chow mein (można nabyć w sklepach z azjatycką żywnością) gotujemy zgodnie z instrukcją na opakowaniu. Na patelni rozgrzewamy olej, wrzucamy wyjęte z marynaty mięso. Smażymy do zrumienienia. Odkładamy do naczynia. Ponownie na patelni rozgrzewamy olej. Wrzucamy cebulę, marchewkę, paprykę, imbir, czosnek i kapustę. Smażymy. Odkładamy do naczynia. Na ponownie rozgrzany olej wrzucamy makaron, smażymy. Uzupełniamy sosem. Dodajemy mięso. Smażymy mieszając. Dodajemy warzywa. Uzupełniamy odrobiną oleju sezamowego. Po kilku minutach potrawa gotowa jest do podania. Smacznego! 🙂