Blog

Dobranoc

Układam do snu Twoje myśli pod kołdrą
Śpij spokojnie. Pragnę Twego snu.
Być w środku. Spacerować. Czuwać
Poprawić poduszkę niepokoju

Tulę w ramionach Twoje sny i ciało
Zabieram koszmary jak przeszłość
Lustro. By Twoja twarz spokojna
Głaszczę uśmiechem. Ciepłem rąk

Skrzydła nad głową. Wierne słowo
Czujność, opieka. Siedzę przy łóżku
Wierz, że może być ktoś. Kto czuwa
Komu możesz zaufać. Jeżeli chcesz

Tęsknota

Łzy na poduszce. Siła emocji
Czuję Cię blisko mimo odległości
Dusza skowytem wilka wyje
Tęsknię za Tobą. To silniejsze

Ode mnie

Ciężko na duszy. Krew pisze
Pergamin życia przyjmuje wszystko
Daleko, a jednak blisko, jeżeli
Jest zaufanie. Miłość. Szacunek

Nie ma takiej odległości dla więzi
By nie móc spotkać się. Pokazać serce
Pojadę, gdzie chcesz. Tylko pokaż
Gdzie chcesz, bym spoczął

Przy łóżku

Jak anioł

Odchodzę

Doły w oczach, na wierzchu wory
Głowa opada w dół marzenia
Zasnąć. Byle zasnąć. Przetrwać
Po pisaniu, gdy czas zastał świtem

Drżenia rąk, kawa nie ratuje. Serce
Bije tak niepewnie. Nie wiem
Czy dożyję jutra. Pisałem dla niej
Czym sen, wobec jej przyjemności?

Poświęcenie. Blady uśmiech na twarzy
Kłuje w sercu. Smutno by odchodzić
Gdyby jednak, wiersze dla Ciebie
W folderze. Tam je znajdziesz

Gdy odejdę

Sztuka

Tworzymy razem w nocnych mrokach
Spontaniczne dusze, pokryte inspiracją
Słowa na ustach. Rzeźby na rękach
Talent w oczach, sercu i duszy

Wspólna bohema serc. Pracownia świata
Rozumiemy się bez słów. Uśmiech sztuki
Ręce i umysł w ruchu. By tworzyć świat
Podobny do naszych wyobrażeń

Tulenie dusz. Zbieżność pasji. Dusze
Zbiegły się w korytarzu zapytania
Co wyszło nam z pracowni serc
Czy mamy jeszcze czas, by całować

Sztukę

Lika

Peron, całus, przytulaniec
Dwa wilki, dwie dusze. Krew
Chemia w duszach. Na całe życie
Lika i ja. O to cały mój świat

Nie ma myśli, wierszy. Tęsknoty
Gdyby nie ty. Pokrewna duszo
Twoja krew moją krwią. Dusza
Duszą na wieczny czas zaufania

Siedem miliardów ludzi na ziemi
Dwie dusze, dwa serca. Uczucie
Na wieczność. W dobroci serca
Lika, dziękuję że jesteś. Kochanie

Wierność

Rozmawiamy o wszystkim
Rozmawiamy o niczym
Ty wiesz, że możesz na mnie liczyć
Palec, dłoń, koszula, co chcesz

Jeżeli kochasz, dajesz siebie
Idziesz ze wszystkim by pomóc
Bliskość. Oddaję siebie całego
Byle tylko dochować wierności

Nieważnie gdzie, nieważne co
Jestem. Gdziekolwiek potrzebujesz
Krew za krew, dusza za duszę
Tak po prostu. Zdziwienie?

To wierność

Przy łóżku

Czuwam wiernie jak wilk na podłodze
Gdy śpisz, by mieć na uwadze Twój spokój
Miarowy oddech ciał, zaufania do siebie
Jestem tu po to. Byś zapewnić Ci sen

Odganiam złe chmury, burze i deszcze
Przyciągam słońce, ciepło promieni
Śpij i śnij o czym tylko chcesz, Czuwam
Ja mogę leżeć u stóp. Ważne byś ty

Mogła spać

Gdziekolwiek jesteś. Jestem przy łóżku
Szanuję Twój sen. Niech będzie spokojny
Gdy blask świtu na Twojej kołdrze. Radość
Spokój i sen. Anioł i dzień. Twój Anioł

Poranek

Budzę się, zrywam i już myślę o Tobie
Podając Ci w myślach śniadanie do łóżka
Kwiaty róży opadają na kołdrę. Z radości
Że jesteś. Podrzucam serce i duszę ku niebu

Kawa, śniadanie do łóżka. Codziennie Pani
By wskazać szacunek, miłość, uwielbienie
Budź się, by sprawić mi radość w sercu
Zjedz, pij, chcę być dobrym dla Ciebie

Otwierasz oczy, witasz nowy świat
Jestem obok, by Ci służyć na wieki
Nie pytaj dlaczego. Taki jest świat
Wierna dusza. Jedz, pij, jestem obok

Wilk

Wierność ukryta głęboko w sercu
Podążam za Tobą w górach i dolinach
Jeśli zechcesz. Tam gdzie spoczniesz
Będę czuwał. Na twym spokojem. Życiem

Czujne oczy, wierne oczy. Pysk z miłości
Liczy na Twe spojrzenie, gest. Nadzieję
Mógłbym zdechnąć u progu twoich stóp
Gdybyś tylko pozwoliła. Żyć obok siebie

Idę za Tobą. Gdziekolwiek chcesz. Zima
Wiosna. Lato, Jesień. Biegnę gdzie ślady
Tak jest, gdy krew, z krwi. Dusza z duszą
Kocham. Do szaleństwa kocham. I chcę

Biec, gdziekolwiek będziesz

Pod wieżą

Stoję pod wieżą. Ile można stać pod wieżą?
Nie jesteś „Julią na balkonie”. Jestem idiotą
Ty wiesz, że będę tak stał, bez czasu i wiary
Czekasz, badając moją cierpliwość. Na wieki

Jak myślisz. Ilu się zdobędzie. By tak stać?
Czekając na Twój znak. Szaleństwo w głowie
Koniecznie chcesz wiedzieć, jak kocham?
Cierpliwość połączona z obłędem. Czekam

Badasz moją wiarę i duszę, względem siebie
Wiesz, że Ciebie kocham, chcesz pewności
Skazany na niewolę serca. Mogę z kajdan
Opuścić wolę serca. Lub pozostać na miejscu

Chcesz człowieka, czy pomnik? Zdecyduj
Umrę, nie odejdę. Prochy gdzieś rozsyp
Wolisz czekać. Pozostaną kości. Życie
Ucieka do ram przeszłości. Koniec