Modyfikacje potraw

Zapewne każdy z gotujących ma swoje – jak ja to nazywam – klasyki, czyli stałe potrawy goszczące na stole, ze względu na uznanie smaku. Często jednak – przynajmniej w moim przypadku ta sama potrawa kusi, by ją nieco zmodyfikować, spróbować czegoś w innej odsłonie – wykorzystując tylko bazę potrawy. Miałem niedawno taki przykład z zieloną sałatą z pomidorami. Z reguły dorzucam do tego zioła (bazylia, oregano), oliwę, ocet winny, jogurt. Zaryzykowałem – dodając lekko obsmażoną wędlinę. Jogurt, zioła, smażona wędlina nadały podstawowemu zestawowi sałaty jeszcze fajniejszego smaku. Warto spróbować, zmieniać, poszerzać, przez to odkrywamy nowe smaki w kulinarnej sztuce. Pozdrawiam.