Improwizacja w sztuce kulinarnej

Książka kucharska, przepis od znajomego, z prasy, fajna sprawa. To jednak pewien schemat. Przypomina to sytuację kiedy kolejne adaptacje filmowe „powtarzają” to samo. Oczywiście, trudno kreować potrawę która od wieków wygląda zawsze tak samo, jest tak samo tworzona. Trudno żeby było inaczej. To w kwestii potraw tradycyjnych, klasyki.Jeżeli jednak mamy „coś” w lodówce, spróbujmy czasem pójść w kierunku własnej przygody :). Zróbmy „nowy świat” na talerzu, naszego autorstwa. 

Czasami eksperymenty są ryzykowne, kończą się klęską,. Jesteśmy niezadowoleni z racji zmarnowanych składników. To jest kwestia nabywania doświadczenia. Dzisiaj nie wyjdzie, jutro już będę wiedział co z czym pasuje, a co nie. Jeżeli jednak uda nam zrobić coś smacznego, co uznają także nasi bliscy, znajomi, zawsze wtedy pada pytanie „Ty to zrobiłaś/-eś?, Daj przepis!” I już jesteśmy Twórcą :). Pozdrawiam.